Trudno mi uwierzyć, że za około trzy miesiące odbędzie się nasza ósma rocznica.
Wiem, że on to ON. Czuję to każdego dnia, podczas zwyczajnych czynności. Kiedy na mnie patrzy, kiedy słyszy, że otwieram kluczem drzwi i stoi w progu, żeby mnie przywitać. Kiedy śpi i po omacku szuka mnie, żeby móc mnie objąć albo złapać za rękę. Kiedy wstaje do pracy, gdy ja jestem w połowie snu i stoi nad łóżkiem wpatrując się we mnie, głaszcząc i całując. Kiedy jestem zmęczona po pracy i nie mam siły posprzątać, ugotować, rozmawiać, rozumie to i nie wszczyna kłótni. Kiedy jedzie ze mną na zakupy, mimo swojego zmęczenia, który płaci za wakacje, mimo że ja nie mam żadnych oszczędności.
To miłość na najwyższym poziomie. Bo doświadczona. Bo mimo wszystko.
Do całkowitego spokoju brakuje mi jednego. Nie umiem sobie z TYM poradzić. Czasami nie mogę przestać o tym myśleć. O tatuażu, który z niewiadomych przyczyn tak cholernie na mnie działa, o głosie, który dźwięczy w mojej głowie, o całokształcie. Gdy już moja dusza jest spokojna, on robi coś, co na nowo rozpala w niej ogień. Nie chcę tego, a zarazem nie potrafię się od niego odciąć.
Nie chcę, żeby los mnie dłużej testował.
Uczucie które opisałaś jest piękne, ale myśląc o innym nie jesteś fair. Wiesz o tym? Może bezpieczniej było by odstawić tego 'przyjaciela' na bok ?
OdpowiedzUsuńWiem i to mnie tak cholernie boli.
UsuńNie potrafię jednak zahamować myśli, które przychodzą mi do głowy w sytuacji pogorszonego humoru.
nie mam takiego męskiego przyjaciela, ale mam byłego, który też jest moim Cieniem, niestety...
OdpowiedzUsuńzazdroszczę Wam, mimo wszysrtko
Wydaje mi się, że nie istnieje człowiek bez jakiegoś cienia...
Usuńchyba tak.
Usuńpogratulowac 8 lat!:) jestescie zareczeni?
Dzięki. Nie jesteśmy. :-)
UsuńOj wiem co czujesz , wiem .. Okropne uczucie, a jednocześnie takie pociągające - bo zakazane .
OdpowiedzUsuńI chyba dlatego w tym "trwam". Adrenalina, dreszcze emocji. Kiedy staram się wybrnąć z tego wszystkiego, czuję, że mi czegoś brakuje...
UsuńLubię tu przychodzić, bo jest tu tak ciepło. To co piszesz cholernie działa mi na wyobraźnie. A ten Twój przyjaciel pewnie Tobie na... Instynkt?
OdpowiedzUsuńZakazane rzeczy smakują najlepiej, ale wiem, że mądra osoba zdecyduje się na to co pewniejsze!
Dziękuję za miłe słowa, nie spodziewałam się! :)
UsuńTen kolega działa na wiele rzeczy, a o dziwo nawet nie jest w moim typie... Bardzo dziwna sprawa... :)
Nie chciałabym nigdy mieć takich myśli jak Ty.. Zawsze na przyjacieli patrzę jako na przyjacieli, nic więcej. Na szczęście.
OdpowiedzUsuńTo nie jest mój przyjaciel. Tylko dobry kolega od ośmiu lat. Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. :)
UsuńChyba nie tylko kolega, skoro myślisz tak o nim..
UsuńKolega, który mnie fascynuje, bo jest nietuzinkowy.
Usuńósma rocznica? imponujące
OdpowiedzUsuńi oby tak dalej.
ciężko w dzisiejszych czasach pielęgnować uczucia, to zły czas dla miłości lub ludzie stali się dziwnie egoistyczni
pozdrawiam,
Myślę podobnie. Oboje jesteśmy "staroświeccy" i wyznajemy zasadę, że jak coś się psuje, to należy to naprawić, a nie od razu wyrzucać i kupować nowe. :)
UsuńGratuluję ósmej rocznicy!
OdpowiedzUsuńMy jesteśmy już razem osiem lat i nieco ponad dwa miesiące.
Oby układało się tak dalej!
Dziękuję i wzajemnie. :)
Usuńzwiązki walą się nieraz i po piętnastu latach..
OdpowiedzUsuńpytanie co daje Ci prawdziwe szczęście? jeśli Ten z którym dzieliłaś życie przez ostatnie osiem lat, to żadna pokusa nie będzie w stanie realnie zagrozić Waszej relacji.