110. Zawierucha

Żyję, ale jakby obok.
Patrzę w lustro, ale nic nie widzę.
Jestem, ale jakby mnie nie było.

Wstaję, idę do pracy, wracam, jest już ciemno i późno. Jem albo i nie jem. Czytam. Idę spać.
Wstaję, idę do pracy, wracam, jest już ciemno i późno. Jem albo i nie jem. Czytam. Idę spać.

Nie umiem spać pod jedną kołdrą. Nie umiem się przytulać i tak spać.
Nie potrafię nie tęsknić za swoją kotką. Gdy tylko nie zaprzątam sobie głowy innymi sprawami, obija mi się po niej tylko jedna myśl: ona tam, ja tu. Nie potrafię żyć bez zwierzaka w domu. A życie bez niej, to życie za karę. Żal rozpierdala mi serce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.