Ogarnięta wstydem, lecz hardo patrząca sobie w oczy. Przypomniałam
sobie kim jestem. Odzyskałam świadomość i samokontrolę. Odnalazłam
siebie w miejscu, w którym nie szukałam, a które winno być do tego
pierwsze.
Spokój ducha, uśmiech, rozliczenie się z przeszłości i czekanie z lekko pochyloną głową na przyszłość - to mnie teraz cechuje.
"Jest pierwszą w kolejce osoba, którą chciałabym mieć przy sobie podczas
bójki w barze" - mało kobiece, a tak bardzo terapeutyczne.
To ona przypomniała mi kim jestem, pokazując, że zna mnie lepiej niż ja samą siebie.
*13.09.2012-20.09.2012 - Wyspy Kanaryjskie,
Teneryfa, świętowanie siódmej rocznicy, która już za cztery dni. Moje
pierwsze zagraniczne wakacje!*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz