97. Jest beznadziejnie

Jest beznadziejnie. Wynajęcie sensownego mieszkania w sensownej cenie graniczy z cudem. (Dla porównania: moje miasto liczy 20 444 mieszkańców, Wrocław 632 996, a ceny są cholernie zbliżone!).
Ta sprawa dusi mnie od środka i odbiera mi radość życia. Łzy bezsilności i złości same pojawiają się w moich oczach. Jest tak bardzo beznadziejnie.
Po prawie siedmiu latach bycia razem, widujemy się jak pieprzone szczeniaki - od piętnastej do dwudziestej - przy dobrym wietrze. Albo wcale jeśli on pracuje na popołudniową zmianę.
Tak cholernie chce mi się krzyczeć. Na cały świat.
Tęsknię i powoli umieram.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.