"Dusza ludzka jest jak brzoskwinia, którą pewna bogini przekroiła
na dwie połowy i rozrzuciła po świecie. Odtąd te dwie połówki szukają
się nawzajem i czasem, ale bardzo rzadko, znajdują się. Wtedy pasują do
siebie idealnie i tworzą całość."
Każdy zna tę opowieść. Zapewne też każdy kto był szczęśliwie (jakkolwiek
długo) zakochany myślał, że odnalazł tę swoją drugą połówkę, a tu
pstryk! rozczarowanie, ból i przeklinanie świata (nigdy się nie
zakocham, miłość jest do dupy).
Jakie jest prawdopodobieństwo, że będąc w szczenięcym wieku odnajdziesz miłość swojego życia?
Jakie jest prawdopodobieństwo, że trafiłeś za pierwszym razem?
Większa szansa jest na to, że trafi Cię piorun w słoneczny, bezchmurny dzień.
Tak więc, gdybym wierzyła w Boga, uznałabym, że jesteśmy Jego ulubieńcami.
Brodka śpiewa, że:
"Kto z miłości nie umarł, nie potrafi żyć,
Moje serce kiedyś złamane, mocniej kocha dziś..."
Ja jednak potrafię żyć, kochać mocno i mocniej z każdym dniem, mimo że złamanego serca nigdy nie miałam.
Dodatkowo niebezpiecznie zaczynają mnie rozczulać dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz