87. To make a dream come true...

Ludzie sporo marzą. O super nowoczesnych samochodach, egzotycznych wycieczkach, seksie ze znaną osobą i o innych "górno i niskolotnych" sprawach. W porządku. My, Polacy, też o tym marzymy. Też chcemy pojechać do Maroko i jeździć najnowszym Volvo. Ale nie o tym mowa. Są bowiem dwie sprawy, o których marzy większość Polaków. Marzymy o czymś, co powinniśmy mieć. O czymś, co inne państwa (Anglia, Niemcy (...) ), mają na, prawie, pstryknięcie palca.
Bo my, Polacy, mamy dwa marzenia: mieć godną i opłacalną pracę i własne, wygodne, mieszkanie.
Nie jestem wyjątkiem. Marzę zwłaszcza o swoim mieszkaniu. Marzę, żeby mój mężczyzna znalazł dobrze płatną i satysfakcjonującą go pracę. Marzę, żeby po ponad sześciu latach bycia razem, w końcu BYĆ razem - mieszkać i żyć na co dzień. Marzę, żeby zostać matką i mieć warunki - czas i pieniądze - na wychowywanie dziecka. Marzę o tym, żeby w tej niedalekiej przyszłości nie martwić się o to, o co człowiek w dobrym państwie martwić się nie musi - o jedzenie, zapłacenie rachunków, o kulturalne rozrywki.
Nie widzę jednak tego wszystkiego w pięknych, jasnych kolorach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.