Cokolwiek założę, jakkolwiek wyglądam, o jakiejkolwiek porze dnia, z
nadwagą i bez, rozczochrana, uczesana, kobieca, chłopaczara, wredna,
słodka, upita, obrażona, obojętnie jaka nie będę - dla Niego zawsze
jestem księżniczką i wyglądam najpiękniej na świecie.
Wiem, że to
szczere i nie szukam spisku. Robiąc jednak rachunek sumienia, dochodzę
do wniosku, że ja się jednak nie odwdzięczam tym samym. Pierwszy krok na
przód, świadomość. Czas na drugi, realizację. Sprawię, że będzie
najbardziej dowartościowanym, świadomym siebie, swojej męskości, siły,
inteligencji, pomysłowości, sprytu, facetem. A co! Należy mu się.
7.06.10 - Językoznawstwo ogólne,
10.06.10 - Historia literatury polskiej: literatura romantyzmu,
11.06.10 - Wiedza o historii języka polskiego,
17.06.10 - Literatura współczesna 1918-1945.
WOLNOŚĆ. "Jestem księżniczką tak popierdoloną ale i tak słodką, że w sukience z
różowego tiulu skopie ci dupę czarnym glanem i powiem 'tu będzie stał
mój jebany zamek'!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz