46. Odmienne stany świadomości

Zdecydowanie za wcześnie na buzujące hormony bo w ciąży nie jestem, więc nijak nie potrafię znaleźć źródła mojego dziwnego zachowania. Nie należę do ludzi szczególnie wrażliwych, nie wzruszają mnie ckliwe filmy, swoich uczuć publicznie nie pokazuję. A tu proszę. Dławienie w gardle staje się moim nieodłącznym towarzyszem życia.
Włączysz mi "Zieloną Milę"? Będę ryczeć jak bóbr. Skacząc po kanałach dłużej się zatrzymasz na "You Can Dance", w którym akurat ktoś zdobył bilet? Ściśnie mi się gardło. Pokażesz mi "Przemarsz przedszkolaków" w moim mieście? Będę zaciskać zęby, żeby się nie rozpłakać ze wzruszenia.
Wzruszam się praktycznie przy wszystkim, niezależnie czy to coś wielkiego jak głodujące dzieci w Afryce czy złamany paznokieć.
Kompletnie nie wiem co się ze mną dzieje i wcale mi się to nie podoba, to nie jestem (nie byłam?) ja.

Mimo tego od środy mam zdecydowanie podwyższoną serotoninę i żyję w euforii - z niecierpliwością nie mogę się doczekać odebrania prawa jazdy. :)

Michael Jackson -They don't care about us

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.