Trzecia sesja za mną, z wynikiem jak najbardziej pozytywnym. Przeżyłam
nawet spotkanie w cztery oczu z prof. dr hab. C.P.D. i o dziwo,
udzieliłam mu trafnych odpowiedzi z teorii literatury i poetyki.
Przebrnęłam również przez gramatykę historyczną bez wyrywania sobie
włosów z głowy. Jestem z siebie zadowolona.
Nadszedł czas, w
którym poczułam się przez chwilę dorosła i podjęłam decyzję o złożeniu
CV w galerii handlowej, którą za 3-4 miesiące, otworzą. Może znajdzie
się dla mnie miejsce w Cinema City, a może w Empiku, z czego pewnie
byłabym zadowolona. Zajęć coraz mniej, wolnego czasu mnóstwo, siedzenie w
domu powoli przestaje być satysfakcjonujące. :)
Już teraz wiem,
że lato przyniesie dużo poważnych zmian. Pięćdziesiąt cztery miesiące
wspólnego życia - najwyższy czas ze sobą pomieszkać, sprawdzić się,
przekonać jak to jest i po prostu, być ze sobą pełną piersią. Rzecz,
której już się nie mogę doczekać.
Dziwi mnie fakt, że pomimo
tego, że mojemu ciału kilogramów nie ubyło, ja czuję się coraz
pewniejsza siebie. Krytyczne oko przymykam, potrafię spojrzeć na siebie i
pomyśleć, że dobrze wyglądam, co dotychczas nie było rzeczą prostą.
Potrafię pochwalić samą siebie za wygląd czy ubranie, nie wykrzywiam ust
w grymasie, gdy słyszę komplement, z myślą, że ktoś i tak pierdoli
głupoty. Coraz więcej rzeczy mi wychodzi, dni są częściej pozytywne
aniżeli negatywne, nie pozostaje mi nic innego, tylko cieszyć się
chwilą.
Wszystkim Wam życzę tylu pozytywnych emocji, które sama ostatnio posiadam. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz