Tylko Tam stoisz w prawie pół milionowym tłumie, pozornie niezauważony, a
jednocześnie bardzo ważny, jak każdy. Tylko przez tych pięć dni
cieszysz się ze złych warunków życia. Tylko Tam zmierzając, pokonujesz
dziewięć godzin podróży w pociągu, gdzie każdy leży na każdym, gdzie nie
można swobodnie wyprostować nóg. Tylko Tam jesteś tak cholernie miły
dla wszystkich, bez względu na to jak bardzo jest brudny, jak dziwnie
wygląda, jak bardzo jest pijany. Tylko Tam możesz czuć się swobodnie,
nie liczy się wiek, nie liczy się płeć, jesteś wśród swoich. Tylko Tam
pijesz przez pięć dni non stop, ciepłe piwo, ciepłą wódkę popijaną
ciepłą pepsi rozrobioną z ciepłą wodą, chociaż milion razy mówiłeś, że
nie ma nic gorszego niż ciepły alkohol. Tylko Tam o wiele więcej palisz
niż jesz. Tylko Tam myjesz się w spartańskich warunkach i jesteś z tego
zadowolony. Tylko Tam ludzie mogą rzucić w Ciebie błotem, oblać wodą,
okurzyć, a Ty będziesz krzyczał z radości.
Tylko na Woodstocku
przeżyjesz takie emocje, jak nigdzie indziej. Nieporównywalne z niczym. I
zawsze będziesz chciał tam wrócić.
Jurek, jesteś Wielki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz