Zastanawiałeś się kiedyś jak to jest nie mieć Ręki?
Pomyśl, masz ją
od urodzenia do chwili śmierci, niezliczoną ilość razy używasz jej do
rozmaitych celów, jest, bo jest. Nie myślisz o tym, że mogłeś się
urodzić bez Ręki, że mogli Ci ją odciąć, że może Cię sparaliżować co
skończy się niedowładem w tejże Ręce.
Nie zastanawiasz się nad czymś, co jest tak oczywiste - jak to, że masz Rękę.
Ale
wyobraź sobie, proszę, że nagle tą Rękę tracisz. To burzy Twój porządek
dnia. Zaczynasz dostrzegać świat inaczej. Czujesz tęsknotę, żal,
zdruzgotanie. Masz sobie wiele do zarzucenia, że nie szanowałeś Ręki, że
jej nie doceniałeś. Każdy cal Twego ciała krzyczy. Każda rzecz
przypomina Ci o tym, że straciłeś swoją biedną Rękę.
Wiesz? Trzymam
kciuki za to, żebyś nigdy nie musiał się dowiedzieć jak to jest. Za to,
żeby Twój świat był dalej tak idealnie uporządkowany taki jaki zapewne
jest.
Bo ja swoją Rękę* straciłam.
*Powtórzenia, a jakże! celowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz