Kompletny brak wszystkiego; chęci, mobilizacji, weny (jeżeli ta,
kiedykolwiek była). Chcę wiosny, chcę zielonych drzew, liści. Chcę
świergotu ptaków, ciepłego słońca na sobie. Pragnę pozytywnego myślenia i
spokojnych nocy.
Po raz enty czytam to samo i po raz enty sprawia
mi to ogromną przyjemność. Siedzę i marznę, przeklinam w myślach RMF FM,
łudzę się, że podali nieprawdziwe informacje, zwiastujące na czwartek
zimę.
Precz, zimo zła!
Cholera, dlaczego On ma od wczoraj wyłączony telefon?!?!?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz