135. Wolny dzień

Uwielbiam takie dni jak ten dzisiejszy. Wszystko toczy się leniwie, niczym polska lokomotywa po torach. Krople deszczu tańczą po szybie, zamazują się w jedno, ludzie chronią się pod parasolami, a ja patrzę na nich z góry i zastanawiam się dokąd idą, kto ich przywita w drzwiach, co zjedzą na obiad, o której chodzą spać.
Obserwacja ludzi to jedna z najciekawszych rzeczy na świecie. Czasami mam wielką ochotę stać się niewidzialna, pójść za wybraną osobą i chociaż na chwilę wejść z nią w jej życie. Nie z butami, ale grzecznie, cicho i dyskretnie. Tak po prosu, stanąć z boku i obserwować, jeden dzień z życia.
Książka w ręku, ciepły koc, zachmurzone niebo, herbata, niewielki ruch na ulicy to przepis na udane spędzenie czasu. Na chwilę można zapomnieć o dorosłości, o pracy.


W sobotę kolejna rocznica. Ósma. Czas ucieka tak szybko jak piasek przez palce. Kiedy minęło osiem lat?!

http://www.youtube.com/watch?v=0rs_NRyNs4o

3 komentarze:

  1. Czas leci, prawda? :-))

    Pięknie to opisałaś. Taka sielanka, natura, spokój bije od tego postu. Też lubię obserwować ludzi.
    W Krakowie dziś było słoneeeeeecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauważyłam, że przy tej pogodzie jakoś wszyscy pakują się pod koce z książkami i pełno postów o tym! Nic dziwnego, nareszcie mamy taką pogodę dla moli książkowych i dobrze, ja dzisiaj robię to samo! <3.
    Co do tej refleksji o obserwowaniu ludzi - też bym chciała. Z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osiem lat??? Fantastyczne osiągnięcie ;)

    mam 6-letnie studia: 4 lata licencjat i 2 lata magister. Wiem, że warunki nie są tragiczne, jednak kredyt to kredyt i trzeba będzie go spłacić ;)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.